18 Sie

CZŁOWIEK NIE MASZYNA

Piszę w kontekście motywacji. Więc, człowiek to nie maszyna ma swoje lepsze i gorsze dni – warto o tym pamiętać – być dla siebie wyrozumiałym i dobrym :).

Teorii i technik motywacji jest wiele, każda z nich ma swoją siłę działania. Ale i tak wszystko zależy od Ciebie, ode mnie, od każdego z nas indywidualnie. Jeśli sam nie zdecydujesz o podjęciu działania (nawet małego kroku), jeśli skupisz się na oporze i obronie argumentów przemawiających za nic nie robieniem, to sam powiedz: Istnieje jakaś siła, która sprawi, że Ci się zachce?

No, więc jestem przekonana, że tę siłę masz w sobie. Wystarczy ją odkryć, pochylić się nad sobą, głęboko zajrzeć w głąb siebie i wydobyć – tę siłę – na światło dzienne i dokonać wyboru i zrobić pierwszy krok, drugi i podążać do celu z wizją końca.

Być może zarzucisz mi, że łatwo napisać a motywować się trudniej. A gdyby tak rozpatrywać to w innych kategoriach? Nie myśleć o trudnościach. Pójść dalej, zobaczyć siebie idącego drogą zwaną spełnianiem marzeń/pragnień czy potrzeb. Zobaczyć siebie spełnionego.

Nie zawsze idzie gładko, czasami człowiek gdzieś się pogubi, zatrzyma i nie wie, co dalej. A motywacja ma swoją dynamikę. Początkowa faza – wysoka motywacja, z czasem może spaść i jeśli nie zostanie podtrzymana lub podniesiona wygaśnie zupełnie. Jakie myśli, oceny i nastrój towarzyszy spadkowi motywacji lub jej wygaśnięciu? Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. To myśli, które nie zachęcają do ponownego działania, powiem więcej one nie zachęcają nawet do podjęcia próby działania.

Z upływem lat wypracowałam sobie pewien sposób ułatwiający podejście do realizacji zadań. Wymyśliłam sobie podział zadań na te:

  • których wykonanie przychodzi z lekkością – zadania z kategorii: wiatr w żagle, bułka z masłem, jak na skrzydłach,
  • których wykonanie wymaga uwagi i pracy nad motywacją – zadania z kategorii: jest blisko,
  • które z pozoru wydają się atrakcyjne a z jakiegoś powodu ich nie dokończyłam, porzuciłam – zadania z kategorii: a było tak cudnie,
  • które od razu wpadają w czarną dziurę – zadania z kategorii: nic mi nie mów i jedna wielka niemoc.

Tak wypracowany podział (indywidualny) ułatwia mi ułożyć strategię działania. Jak widzisz mierzę się jak każdy ze swoją motywacją – raz wyżej, raz niżej :).

Przyjrzyjmy się razem pierwszej kategorii, czyli zadaniom/sprawom/projektom, które najbardziej cieszą, które sprawiają, że bez zbędnej zwłoki rozpoczynasz, działasz i zakańczasz zadania.

Po co przyglądać się sprawom prostym? Żeby praktykować proste rozwiązania.

Jeśli chcesz, poprzyglądaj się swoim zadaniom z kategorii wiatr w żagle. Zapisz swoje refleksje i działaj.

No, więc co się dzieje, kiedy przystępujesz do działania z pełną motywacją?
Co te zadania mają w sobie?
Co daje Ci ich wykonanie?
Jakie pragnienia/potrzeby zaspokajają?
Co czujesz myśląc o ich wykonaniu?
Kim będziesz, gdy zrealizujesz swoje cele?

Zrewiduj swoje, dlaczego chcę to zrobić i powtórz, wykorzystaj swoją wiedzę w następnym „projekcie”. To pozwoli Ci przejść z zadań z kategorii „jest blisko” do „jak na skrzydłach”.

Powodzenia.
Magdalena

podobne wpisy

LEAVE A COMMENT