21 Paź

JAK DOBRZE ZARZĄDZASZ SWOJĄ ENERGIĄ?

Często słyszymy określenie zarządzanie czasem lub zarządzanie sobą w czasie, które to umożliwia nam osiąganie celów w określonym terminie. Natomiast dużo rzadziej mówimy o zarządzaniu własną energią. Tony Schwartz – autor książki „Taka praca nie ma sensu” uważa, że to nie to, ile godzin poświęciłeś na wykonanie zadania, decyduje o tym, jak produktywny jesteś, ale to, ile energii możesz zainwestować w godzinach pracy.

Zdarzyło Ci się kiedyś usiąść na chwilę przed komputerem, aby odczytać pocztę lub sprawdzić coś w mediach społecznościowych i tak Cię to wciągnęło, że nawet nie wiesz, kiedy czas tak szybko upłynął? Kiedy się orientujesz wracasz do pracy, ale jesteś tak zmęczony i nie idzie Ci tak jak chcesz?

W takiej sytuacji większość ludzi zaczyna zarządzać swoim czasem. Skracają swoje działania, eliminują zbędne ruchy, generalnie starają się uzyskać kilka dodatkowych minut.

Często słyszę: Wiesz Magda może to jest wykonalne. Tylko kiedy mam to zrobić? Mój czas nie jest z gumy.

Wiecznie głodni czasu staramy się dopasować wszystko do każdego dnia. Ale jak wiemy, samo zarządzanie czasem nie jest rozwiązaniem. A natłok zadań i poczucie, że trzeba więcej pracować, aby dotrzymać kroku, niosą za sobą pewne koszty:

  • utratę energii,
  • słabszą koncentrację,
  • mniej czasu na każde z zaplanowanych działań,
  • mniej czasu na odpoczynek i sen.

Ale co by było, gdyby istniał inny sposób myślenia o problemie?

Więc wg T. Schwartza wyzwaniem nie jest lepsze zarządzanie czasem, który jest ograniczony, ale raczej zarządzanie energią, którą można systematycznie zwiększać i regularnie odnawiać.
Aby działać jak najlepiej potrzebujemy dotrzeć i korzystać z 4 źródeł energii.

Zanim przejdziesz dalej, zatrzymaj się tutaj i wykonaj audyt energetyczny opracowany przez T. Schwartza. Ta prosta ocena da ci natychmiastowy wgląd w to, jak dobrze zarządzasz swoją energią w czterech wymiarach. Kiedy skończysz, opowiem trochę więcej o tym, co oznaczają twoje wyniki.

„Wybitne wyniki wymagają nie tylko rytmicznego przechodzenia od pracy do odpoczynku, ale także czerpania energii z różnych źródeł. Aby człowiek funkcjonował optymalnie, potrzebuje czterech źródeł energii: fizycznej, emocjonalnej, umysłowej i duchowej. Przechodząc rytmicznie pomiędzy aktywnością i spoczynkiem w tych czterech aspektach, zaspokaja potrzeby: równowagi, bezpieczeństwa, samorealizacji i uznania”.

 

Energia fizyczna/ciała – potrzeba równowagi

Dzięki regularnej regeneracji i trosce o siebie jestem zdrowy, sprawny i odporny.
Zaspokojenie potrzeby równowagi za pomocą energii fizycznej opiera się na 4 filarach:
– odżywianiu,
– kondycji fizycznej,
– śnie,
– odpoczynku
„Najważniejszym wyzwaniem jest wyrobienie w sobie rytmu przechodzenia od aktywności do wypoczynku”. Zdrowe i świadome zachowania napędzają i odnawiają energię fizyczną.

 

Energia emocjonalna – potrzeba bezpieczeństwa

Poczucie, że jestem doceniany, że ktoś się o mnie troszczy, że ceni mnie za to, kim jestem i co robię.
„Nasze uczucia wywierają znaczny wpływ na wyniki racy. Gdy czujemy się niedoceniani, zostajemy zepchnięci do Strefy Przetrwania”, gdzie panuje zniecierpliwienie, frustracja, irytacja, złość, lęk, strach i zmartwienie. „ W tej sferze optymalne jest rytmiczne przechodzenie pomiędzy pozytywną energią odczuwaną, gdy działamy najlepiej, jak umiemy – Strefą Wyników – a Strefą Regeneracji, w której następuje odnowa emocjonalna. Im bardziej regenerujemy się emocjonalnie, tym lepiej czujemy się z samym sobą i tym bardziej jesteśmy odporni na życiowe stresy i wyzwania.”

 

Energia umysłowa – potrzeba samorealizacji

Wolność rozwoju i wykorzystywania moich indywidualnych umiejętności oraz talentów.
„Potrzeba samorealizacji wiąże się ze swobodą wykorzystywania w życiu swoich talentów i umiejętności”. Na poziomie umysłowym podstawową formą przeciążenia, z którym wszyscy walczymy, jest informacja. Technologia umożliwia ciągłe połączenie, ale także trudne odłączenie. Wielu z nas radzi sobie, próbując wykonywać wiele zadań jednocześnie. W końcu dzielimy naszą uwagę na wiele czynności i prawie nigdy nie angażujemy się w pełni w żadną z nich. Pracując z rozproszonym skupieniem, stopniowo tracimy zdolność utrzymania naszej uwagi na jednej rzeczy na raz.
„Kluczowa dla samorealizacji jest umiejętność panowania nad kierunkiem podążania naszej uwagi i koncentrowania się w danej chwili tylko na jednej rzeczy. W tej sferze optimum stanowi przechodzenie od myślenia analitycznego i dedukcyjnego do szerszego, bardziej otwartego spojrzenia pobudzającego myślenie kreatywne i strategiczne”.

 

Energia duchowa – potrzeba uznania

To, w co wierzę i na czym mi zależy, daje mi poczucie sensu.
Na poziomie duchowym czerpiemy z głęboko zakorzenionych wartości i jasnego poczucia celu. Kiedy coś jest dla nas naprawdę ważne, staje się potężnym źródłem energii i stanowi mapę do wyznaczania naszych priorytetów.
„Nasza duchowość wpływa na sferę fizyczną, emocjonalną i umysłową, ale także się z nich składa. Stanowi najwyższy poziom rozwoju”.

 

T. Schwartz posługuje się również pojęciami stref:

Strefa wydajności
Kiedy nasza energia jest silna we wszystkich czterech filarach: fizycznym, emocjonalnym, psychicznym i duchowym, zwykle mamy wysoką, pozytywną energię. Będąc w tej strefie wykonujemy najlepszą pracę, jesteśmy optymistyczni i pewni siebie.

Strefa Odnowy 
Kiedy nasza energia jest niższa, ale nadal pozytywna, znajdujemy się w „strefie odnowy”, gdzie możemy pozwolić naszym umysłom wędrować w kierunku kreatywnych wizji. W tej strefie jesteśmy spokojni i łagodni.

 Strefa przetrwania 
Kiedy nasza energia jest wysoka, ale ujemna, znajdujemy się w „strefie przetrwania”. Tutaj nie jesteśmy w stanie spojrzeć na szerszą perspektywę i aktywnie rozwiązywać problemy, ponieważ jesteśmy tak pochłonięci negatywnym myśleniem, że nie widzimy absolutnie żadnego wyjścia. Jesteśmy niecierpliwi, niespokojni i samokrytyczni. Chociaż ta energia jest energią ujemną, w tej strefie nadal coś się dzieje, a wyniki wciąż są widoczne, ponieważ energia jest wysoka. Niestety może stanowić podwalinę pod „strefę wypalenia”.

Strefa wypalenia 
Kiedy nasza energia jest zarówno niska, jak i ujemna, znajdujemy się w „strefie wypalenia”. Jesteśmy wyczerpani, przygnębieni i nie widzimy nadziei na ruch do przodu. Ta strefa pojawia się zwykle, gdy jesteśmy pod wpływem strachu lub zbyt długo przebywamy w strefie przetrwania.

4 zasady zarządzania energią wpływające na wydajność

Zasada 1:
Pełne zaangażowanie wymaga czerpania z czterech oddzielnych, ale powiązanych ze sobą źródeł energii: fizycznej, emocjonalnej, umysłowej i duchowej.

Zasada 2:
Ponieważ pojemność energetyczna zmniejsza się zarówno przy nadużywaniu, jak i przy niedostatecznym wykorzystaniu, musimy zrównoważyć wydatek energetyczny z okresową odnową energii.

Zasada 3:
Aby budować zdolności, musimy przekraczać nasze normalne granice, trenując w ten sam systematyczny sposób, co robią elitarni sportowcy.

Zasada 4:
Rytuały pozytywnej energii – wysoce specyficzne procedury zarządzania energią – są kluczem do pełnego zaangażowania i trwałej wysokiej wydajności.

Tak, więc jeśli w jakiś sposób uda nam się utrzymać 4 filary energii w stanie stałym, jest bardziej prawdopodobne, że będziemy działać na naszych największych i najlepszych możliwych możliwościach. Kiedy jeden lub więcej z tych filarów zaczyna słabnąć my, jako cała struktura zaczynamy słabnąć. Jakość naszych działań spada, a my jesteśmy niebezpiecznie blisko wejścia w strefę wypalenia. Prawdopodobnie wszyscy już to czuliśmy i jest to ostatnie miejsce, w którym chcielibyśmy być.

Źródła:
„Taka praca nie ma sensu” – Tony Schwartz
„Potęga pełnego zaangażowania” Jim Loehr, Tony Schwartz
„Audyt energetyczny” – opracowany przez T. Schwartza, Catherine Maccarty
Audyt energetyczny – pobierz

Będzie mi niezmiernie miło jeśli podzielisz się z innymi moim artykułem 🙂 udostępnij go swoim znajomym. Dziękuję

Magdalena

podobne wpisy

LEAVE A COMMENT