13 Maj

WYCIĄGNIĘTE Z SZUFLADY. LIPIEC

Jestem w trakcie tworzenia warsztatu do akredytacji i dzisiaj postanowiłam dla odmiany popracować w domu.

Za oknem jest tak: W domu jest tak:

Zapanował spokój, w ramach tworzenia zajrzałam do swoich starych notatek i dzielę się z Tobą swoja historią:

„Ujrzałam dzisiaj świat 🙂

Byłam na spacerze z myślą doświadczenia tu i teraz ale wpadłam po kilku minutach w rozmyślanie jak to będzie dzisiaj, jutro, u mnie, w firmie (jeszcze wtedy współpracowałam na kontrakcie) itd… pies biegał a wraz z nim moje myśli.
I w nieoczekiwanym momencie zaskoczyło, usłyszałam pianie koguta. Natychmiast przeniosłam się w czasy dzieciństwa a te zaprowadziły mnie na wieś. Spokój, inny rytm życia i pracy – miło :).
Za chwilę usłyszałam inne dźwięki życia codziennego, ktoś pracował może robił remont bo słychać wiercenie albo cięcie, za rogiem usłyszałam radio grające na budowie, ktoś gdzieś kogoś wołał…. życie, życie ach to życie.
Ocknęłam się z letargu. Cudowne to uczucie bycie tu i teraz i jeszcze być tego świadomym.

Warto było to dzisiaj poczuć.

Tak pięknie zaczął się dzień mojej pracy u siebie :).
czerwiec 2015″

 

Jeśli jesteś gotowy podziel się swoją historią. Z góry dziękuję.

Magdalena

Wpis z lipca 2016 r

podobne wpisy

LEAVE A COMMENT