Zawodnik, Partner, Wizjoner, Badacz: który z nich to Ty?

Ile razy usłyszałaś radę, która komuś innemu odmieniła podejście do pracy czy życia, a u Ciebie nie zadziałała zupełnie? Zrób listę zadań i trzymaj się jej co do punktu. Nie analizuj, tylko działaj. Najpierw zbierz wszystkie dane, dopiero potem decyduj. Każda z tych rad brzmi rozsądnie. Problem w tym, że żadna nie jest uniwersalna, chociaż niemal zawsze podaje się ją tak, jakby była.

Kryje się za tym założenie, które rzadko nazywamy wprost: że istnieje jeden słuszny sposób bycia skutecznym, zorganizowanym, dobrym w podejmowaniu decyzji. Kto się w niego nie wpasowuje, zaczyna podejrzewać, że coś z nim jest nie tak. Że powinien bardziej się postarać, wziąć się w garść, w końcu nauczyć się planować tak jak inni.

To błąd, który kosztuje więcej, niż się wydaje.

Koszt błędnego założenia

Kiedy latami próbujesz dopasować się do metody, która nie pasuje do sposobu, w jaki naturalnie myślisz, nie stajesz się bardziej zorganizowana. Stajesz się zmęczona. Każde zadanie wymaga podwójnego wysiłku, raz na samo zadanie, drugi na przełożenie go na obcy sposób myślenia.

Z czasem dochodzi coś gorszego niż zmęczenie. Zaczynasz wątpić we własny osąd. Skoro dana metoda działa u innych, a u Ciebie nie, wniosek wydaje się prosty. To Ty jesteś problemem, nie brak dopasowania.

To przekonanie ma też drugą stronę, mniej widoczną. Zaczynasz oceniać innych przez pryzmat własnego stylu. Osoba, która decyduje szybko i intuicyjnie, wydaje Ci się chaotyczna, jeśli sama najpierw zbierasz dane. Osoba, która chce przeanalizować każdy szczegół, wydaje Ci się opieszała, jeśli Ty działasz konkretnie i bez zwłoki. W zespole, w związku, we współpracy z dziećmi ta różnica w stylu myślenia bywa źródłem konfliktów, które nie mają nic wspólnego ze złą wolą, tylko z odmiennym sposobem przetwarzania rzeczywistości.

Inny sposób patrzenia

Model FRIS®, opracowany na gruncie psychologii stylów myślenia i działania, wychodzi z innego założenia. Nie ma jednego słusznego sposobu podejmowania decyzji i działania. Są cztery, równie wartościowe, tylko różne.

Zawodnik patrzy na rzeczywistość przez pryzmat faktów. Upraszcza sytuację do jednego celu i najkrótszej drogi do niego, działa szybko i konkretnie. Jego mocne strony to logika, sprawność w podejmowaniu decyzji i praktyczne podejście do problemów. Jego ślepe punkty to dosłowność, niewielka skłonność do dyplomacji i pochopne kategoryczne oceny.

Partner patrzy przez pryzmat relacji. Działa intuicyjnie, szuka konsensusu i dba o to, żeby nikt w procesie nie ucierpiał. Jego mocne strony to empatia, zaangażowanie i wyczucie tego, co dzieje się między ludźmi. Jego ślepe punkty to nadwrażliwość, uzależnienie decyzji od nastroju i trudność z jednoznacznym wyborem.

Wizjoner patrzy przez pryzmat idei. Myśli całościowo, generuje nieoczywiste alternatywy i łatwo wychodzi poza utarte schematy. Jego mocne strony to elastyczność, oryginalność i otwartość na zmianę. Jego ślepe punkty to chaos, pomijanie zasad i skłonność do nadmiernych uogólnień.

Badacz patrzy przez pryzmat struktur. Zbiera dane, działa metodycznie i analizuje sytuację ze wszystkich stron, zanim podejmie decyzję. Jego mocne strony to dokładność, wyważony osąd i systematyczność. Jego ślepe punkty to perfekcjonizm, komplikowanie prostych spraw i wolne tempo decyzji.

Żaden z tych stylów nie jest lepszy ani gorszy od pozostałych. To po prostu różne sposoby przetwarzania rzeczywistości i podejmowania decyzji, które w różnych sytuacjach i różnych zespołach sprawdzają się lepiej lub gorzej. Znajomość własnego stylu nie służy temu, żeby się w nim zamknąć. Służy temu, żeby przestać się z nim siłować.

Jak to wygląda w praktyce

W zespole, w którym wszyscy podejmują decyzje szybko, jedna osoba zawsze zostaje w tyle. Kiedy inni już działają, ona wciąż zbiera dane, sprawdza, dopytuje. Przez lata odbierała to jako swoją słabość, dowód na to, że jest za wolna, za mało zdecydowana. Dopiero nazwanie tego, że jej naturalnym stylem jest dokładna, metodyczna analiza, a nie szybka intuicja, zmieniło coś istotnego. Jej dokładność przy dużych, ryzykownych decyzjach okazała się nie wadą, tylko realnym zabezpieczeniem dla całego zespołu. Zmieniło się nie tempo jej pracy, tylko sposób, w jaki o sobie myślała.

Który z tych stylów jest Twój

Opis w tym artykule daje ogólny obraz czterech stylów, ale nie zastąpi rzetelnego badania. Twój rzeczywisty profil to zwykle połączenie kilku stylów, z jednym lub dwoma dominującymi, i dopiero to połączenie tłumaczy, dlaczego niektóre metody pracy czy komunikacji pasują Ci naturalnie, a inne kosztują Cię więcej niż powinny. Jeśli chcesz to sprawdzić dokładnie, zapraszam na certyfikowane badanie FRIS®: test online, indywidualny raport i rozmowa, podczas której omawiamy wyniki razem i przekładamy je na konkretne sytuacje z Twojego życia czy pracy. Napisz do mnie: m.kozicka@harmonybl.pl.

Written by ADMIN_MK

Recent News

Dlaczego bycie zajętą nie znaczy być obecną

Mówisz, że nie masz czasu. Mówisz to ...

Po prostu bądź

Nie jest łatwo „być” w świecie, w ...

Czy wiesz, że…

Czy wiesz, że wypowiadasz ok. 16 000 ...

Kim jestem, kiedy jestem sobą?

Czasami zadaję swoim klientom podczas sesji w ...

Post a comment